Stewia – naturalny zamiennik cukru

Stewia (stevia rebaudiana) to roślina pochodząca z Ameryki Południowej, od setek lat używana jako środek słodzący i leczniczy np. przez mieszkańców Paragwaju. Jej suszone liście są (uwaga) od 30 do 45 razy słodsze od sacharozy pochodzenia buraczanego lub trzcinowego! Zaledwie jedna łyżeczka sproszkowanych liści odpowiada więc szklance tradycyjnego cukru, a kilkoma kroplami ekstraktu stewii osłodzimy cały dzbanek herbaty.

krzaczek stewii
Autor: M a n u e l | Źródło: Flickr | Licencja.: CC BY 2.0

Właściwości stewii w porównaniu z cukrem

Eksperci alarmują. Spożywamy zdecydowanie za dużo cukru. Podczas gdy dietetycy radzą nie przekraczać dorosłym porcji 90 g (18 łyżeczek) dziennie, większość z nas pochłania go około 10-12 razy więcej! Jeszcze gorzej mają się miłośnicy słodkich napojów gazowanych. Jedna tylko szklanka napoju zawiera około 6 łyżeczek cukru. Myślisz, że jogurty owocowe są takie zdrowe, jak je reklamują? Niestety – typowy 400-gramowy kubek to nawet 12 łyżeczek cukru!

Stewia nie zawiera praktycznie żadnych kalorii, podczas gdy łyżeczka cukru liczy ich około 15. Idealnie nadaje się więc dla osób stosujących dietę odchudzającą. Stewia, w przeciwieństwie do sacharozy i cukrów prostych, nie podnosi poziomu glukozy we krwi. Nie prowadzi zatem do odkładania się tłuszczu w organizmie i nie stwarza zagrożenia rozwinięcia się chorób cywilizacyjnych.

Niektóre badania wykazały wręcz pozytywny wpływ rośliny w walce z nadciśnieniem tętniczym i cukrzycą typu 2. Inaczej niż cukier, stewia nie przyczynia się też do powstawania próchnicy ani grzybów. Przeciwnie! Wykazuje działanie antybakteryjne i przecigrzybiczne.

Stewia nie podnosi poziomu cukru we krwi, ani nie uczestniczy w procesie odkładania się tkanki tłuszczowej. Nie powoduje zatem żadnych spośród chorób, do których przyczynia się nadmierna konsumpcja sacharozy. Jest także idealnym rozwiązaniem dla osób chcących się odchudzić, jak i dla tych cierpiących na cukrzycę. Ponadto, doskonale sprawdza się w kuchni – jest wydajna, odporna na wysoką temperaturę i nie ulega fermentacji.

Co tak naprawdę słodzi w stewii?

Stewia rebaudiana Bertoni, starożytny krzew bylinowy pochodzenia Ameryki Południowej, wytwarza diterpenowe glikozydy, będące niskokalorycznym słodzikiem, około 300 razy słodszym od sacharozy. Ekstrakty stewiowe, poza swoimi właściwościami leczniczymi, zawierają wysokie stężenie związków słodzących, znanych jako glikozydy stewiolowe. Uważa się, że mają one w sobie potencjał antyoksydantu, przeciwbakteryjny i przeciwgrzybiczny.

wzór strukturalny stewiolu
Stewiol – organiczny związek chemiczny z grupy diterpenów. Wyizolowany po raz pierwszy z rośliny z gatunku stevia rebaudiana w 1931r.

Stewiozyd i rebaudiozyd A są głównym przedmiotem zainteresowania badaczy, jako najważniejsze substancje słodzące. Są one odporne na wysokie temperatury, nawet do 200 stopni Celsjusza, co czyni je użytecznymi przy przyrządzaniu gotowanego i pieczonego pożywienia. S. Rebaudiana skrywa wielki potencjał jako przyszła roślina hodowlana, ponieważ wzrasta zapotrzebowanie konsumenckie na produkty ziołowe. Dokładna analiza wykazała, że Stewia zawiera także kwas foliowy, witaminę C oraz wszystkie niezbędne człowiekowi aminokwasy z wyjątkiem tryptofanu. Uprawa i ekstrakcja stewii może w przyszłości okazać się alternatywą dla tych, którzy muszą ograniczyć spożycie węglowodanów w diecie. Nadal będą mogli cieszyć się słodkim smakiem przy minimalnym sożyciu kalorii.

Dostępność stewii w europie

Stewia od dawna była dostępna jako zioło w sklepach ze zdrową żywnością. W produktach skierowanych na szerszy rynek pojawiła się dopiero w roku 2008, po zaakceptowaniu jej przez FDA jako dodatek do żywności. Z słodzących właściwości stewii od dziesięcioleci korzystają Japończycy, znani z troski o zdrowie.

Dopiero grudzień roku 2011 przyniósł pozytywną decyzję Komisji Europejskiej w sprawie dopuszczenia glikozydów stewiolowych jako dodatku do żywności na obszarze Unii. Samą roślinę – w formie suszonych liści i sadzonek – można było rzecz jasna bez trudu kupić już wcześniej. Nigdy nie była nielegalna, po prostu w Unii wszystko jest nieco przeregulowane…

Glikozydy stewiolowe w formie dodatku do żywności kryją się na opakowaniu pod symbolem E960. Obecnie firmy spożywcze mogą dodawać je do produktów takich jak napoje, mleko, lody, wszelkie przetwory owocowe i zupy. Niestety nie uświadczymy zbyt wielu takich „zdrowo posłodzonych” towarów na polskim rynku. Producenci zdają się obawiać reakcji konsumentów, nie chcą podjąć ryzyka.

Stewia dostępna jest jako proszek (puder), tabletki i płyn. Można także zakupić suszone liście i samemu gotować je dla słodkiego wywaru. Wszystkie warianty są niewiarygodnie słodkie! Jedna łyżeczka stewii ma moc słodzenia równą szklance cukru. Nie zawiera przy tym żadnych kalorii.

Jaka przyszłość czeka stewię?

Stewia to niedroga, idealna alternatywa nie tylko dla cukrzyków i osób liczących spożywane kalorie, ale po prostu dla każdego, kto troszczy się o swoje zdrowie. Pamiętajmy, że to, jak odżywiamy się dzisiaj, odbije się na nas w przyszłości. Słodząc gorące napoje i przyprawiając ulubione potrawy stewią znacznie zmniejszymy dzienne spożycie groźnych dla zdrowia cukrów.

Prędzej czy później, wejście stewii do produkcji na skalę przemysłową jest nieuniknione. Choć eksperci są zgodni, że roślina nieprędko realnie zagrozi tradycyjnemu cukrowi buraczanemu i słodzikom syntetycznym, szybko znajdzie się grupa osób nią zainteresowanych, poszukujących zdrowej alternatywy na rynku żywności. Pierwsze plany zapowiedzieli już producenci najsłynniejszych marek napojów gazowanych – Coca Cola i PepsiCo. W ramach próby chcą wypuścić limitowane edycje swoich napojów słodzonych stewią. Gigantów wyprzedziła już w naszym kraju rodzima firma Zbyszko, ze swoją PoloColą Slim. Pewne sygnały wysłała już społeczeństwu także branża mleczarska. Glikozydy stewiolowe mogłyby zastąpić np. cukier dosypywany w ogromnych ilościach do jogurtów owocowych.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *