Stewia – zdrowy zamiennik cukru (podserwis)

Spośród pięciu podstawowych smaków, jakie potrafimy rozpoznać dzięki rozmieszczonym na języku kubkom smakowym, naszym ulubionym jest niewątpliwie słodki. Już jako noworodki nie kryliśmy niezadowolenia w zetknięciu z czymś gorzkim lub kwaśnym, podczas gdy słodycz matczynego mleka wywoływała na naszej buzi uśmiech i uspokajała bicie malutkiego serca. Większość z nas nie potrafiłaby wyobrazić sobie życia bez słodkości, ale czy zdajemy sobie sprawę, jak wielkie zagrożenie dla naszego zdrowia niesie ze sobą spożywanie dużych ilości cukru?

stewia

Cukier jest wszędzie

Żyjąc w uprzemysłowionym świecie nauczyliśmy się (bo uprzemysłowiony świat nie pozostawił nam wyboru) spożywać znacznie więcej cukru, niż czynili to nasi przodkowie. Nie tylko pochłaniamy ogromne ilości rafinowanej sacharozy – czyli popularnego cukru o drobnych kryształkach, którym np. słodzimy herbatę – pozyskiwanej z buraków cukrowych lub trzciny cukrowej, ale także inne cukry spożywcze dodawane już praktycznie do wszystkiego co jemy i pijemy (nawet do wędlin!), ze słodkimi napojami, sokami, słodyczami i jogurtami na czele.

Cukier zabójca – słodka trucizna

Fruktoza to jeden z produktów rozkładu sacharozy na cukry proste. Fruktoza poprawia smak wyrobów i uzależnia konsumentów, o czym doskonale wiedzą producenci. W nadmiarze jest dla organizmu toksyczna, przyczyniając się do odkładania tkanki tłuszczowej najpierw w brzuchu, udach i pośladkach (otyłość), a następnie w ważnych narządach wewnętrznych, takich jak serce i nerki. Konsekwencją są wszelkie groźne choroby cywilizacyjne, a wśród nich podwyższony cholesterol, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, choroba wieńcowa czy zawał mięśnia sercowego.

Dzienna norma spożycia cukru

Zdaniem dietetyków nasz organizm potrzebuje tylko 100 g cukru na dobę. To zaledwie dwie łyżeczki! Większość z nas wykorzystuje ten zdrowy limit już przy pierwszej szklance kawy czy herbaty. Dodadkowo, dla przykładu, mała puszka coli lub jedna gałka lodów to kolejne 20 g fruktozy, a porcja tortu czekoladowego – 35.

Stewia – zdrowa alternatywa

Nie można się więc dziwić, że coraz większą popularnością cieszy się stewia, od dziesięcioleci stosowana np. w Japonii, a w Unii Europejskiej dopuszczona do sprzedaży dopiero w roku 2011! No cóż, jej wejście na rynek na pewno nie leżało w interesach wiodących koncernów cukrowych i producentów słodzików typu aspartam..

Stewia to roślina pochodząca z Ameryki Południowej, od setek lat używana jako środek słodzący i leczniczy np. przez mieszkańców Paragwaju. Jej suszone liście są (uwaga) od 30 do 45 razy słodsze od sacharozy pochodzenia buraczanego lub trzcinowego! Zaledwie jedna łyżeczka sproszkowanych liści odpowiada więc szklance tradycyjnego cukru, a kilkoma kroplami ekstraktu osłodzimy cały dzbanek herbaty.

Zalety rośliny nie kończą się na jej wydajności. Stewia nie zawiera praktycznie żadnych kalorii, podczas gdy łyżeczka cukru liczy ich około 15. Idealnie nadaje się więc dla osób stosujących dietę odchudzającą. Stewia, w przeciwieństwie do fruktozy, nie podnosi poziomu glukozy we krwi. Nie prowadzi zatem do odkładania się tłuszczu w organizmie i nie stwarza zagrożenia rozwinięcia się chorób cywilizacyjnych.

Niektóre badania wykazały wręcz pozytywny wpływ rośliny w walce z nadciśnieniem tętniczym i cukrzycą typu 2. Inaczej niż cukier, stewia nie przyczynia się też do powstawania próchnicy ani grzybów. Przeciwnie! Wykazuje działanie antybakteryjne i przecigrzybiczne.

Zamień cukier na stewię w trosce o swoje zdrowie

Stewia to niedroga, idealna alternatywa nie tylko dla cukrzyków i osób liczących spożywane kalorie, ale po prostu dla każdego, kto troszczy się o swoje zdrowie. Pamiętajmy, że to, jak odżywiamy się dzisiaj, odbije się na nas w przyszłości. Słodząc gorące napoje i przyprawiając ulubione potrawy stewią znacznie zmniejszymy dzienne spożycie groźnych dla zdrowia cukrów.

Stewii można używać w formie liści świeżych, suszonych bądź sproszkowanych. Po zaparzeniu otrzymujemy intensywnie słodki ekstrakt. Roślina nie traci swoich słodzących właściwości nawet w temperaturze 200 stopni, więc doskonale sprawdza się w kuchni, przy pieczeniu i gotowaniu. Może być długo przechowywana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.